cukiernia

02.10.2013 r.

Parę dni temu usłyszałam autentyczną historię. Zdarzyło się to w szkole podstawowej na początku roku szkolnego. Grupa przedszkolaków, jak co roku, poszła do pierwszej klasy. Dzieci przydzielano „ulicami” do różnych oddziałów i niestety trafiało się, że rozdzielano wielkie przedszkolne przyjaźnie. Tak też się stało i tym razem. Kasia z Adasiem przyjaźnili się od lat, razem się bawili, jedli i chodzili na plac zabaw. W szkole się okazało, że Kasia jest w oddziale A, a Adaś w oddziale B. Istna rozpacz. Mogłoby się wydawać – sytuacja dla dzieci bez wyjścia. Ale dziecko XXI wieku się nie poddaje! Adaś poszedł do sekretariatu i  poprosił o rozmowę z dyrektorką szkoły. Wszedł do gabinetu i przedstawił sprawę tak:

– pani dyrektor, jak pani to sobie wyobraża – nie mogę być w innej klasie, bo my się z Kasią od dawna przyjaźnimy, a może nawet coś więcej!

Podobno pani dyrektor na chwilę zaniemówiła, potem obiecała, że się sprawą zajmie.

Dzieci są w jednej klasie, online casino chociaż pewnie nie bez wpływu była wizyta rodziców w szkole …

I jak tu nie zjeść ciastka na cześć odwagi dziecka!  Tym razem miałam w domu kokosanki z naszej cukierni.

                                                                                                                  Anna

IMG_8398